poniedziałek, 23 stycznia 2017
zaślepki
mam problem z rozkminieniem tego tematu.Sprawa wyglada tak,w tym momencie nie mam jeszcze kanalizacji myslalem nad zbudowaniem szamba i potem wykozystaniu go na zbiornik deszczowki,ale gdzie tymczasowo wylewac deszczowke?jest jeszcze jedna zecz,mianowicie drenaz,gdzie to podlaczyc?Do tego samego co deszczowke?myslalem nad wykopaniem 4 studzienek na rogach domu,spiecie ich peszlem drenazowym i od gory wpuszczenie rur spustowych,tyle ze nie jestem pewien bo woda moze rownie dobrze sie z peszli wylewac kolo domu jak i do nich wlewac,poza tym jak zbiornik przebieze to jeszcze bardziej prawdopodobne.Kanalizacje podlacza za 2 lata. Jedna studnia na jakieś 5-6 kręgów i pompa z marketu za 100zł i wypompowujesz na pole albo gdzieś do rowu. Choćbyś zrobił i z 10 studni to jak nie ma z nich odejścia 2,3 dni deszczu i wszystkie pełne.
Poziom w studni trzeba trzymać poniżej rury doprowadzającej wodę.
Ja mam u siebie dwie studnie 5 kręgów i druga 8 kręgów. Dach 250m2 i w ciągu 2 dni były pełne. Miałem tego farta że pole obok i pompowałem z obu zwykłymi pompami z marketu. Na szczęście znalazłem na polu poniemiecki drenaż i wpiąłem się do niego i już po sprawi pompować nie trzeba i studnie same się opróżniają. mogłem się pomylić, generalnie mam na mysli rurki zgrzewane z tworzyw sztucznych, bez elementów metalowych, tylko sie zastanawiałem - te zaslepki pewnie bedzie tez trzeba zgrzac, a potem chyba przeciąć rurki - więc jakby pracy trochę 2 razy, ale z drugiej strony koszty armatury, białego montazu w pomieszczeniach i tak nieuzywanych, mogę przełozyć na później....kształtka wypompowywanie wody z zalanych pomieszczeń do zgrzewania za 3 zł + korek za 1 zł załatwi twój problem raz na zawsze bedziesz mial zakorkowana instalacje a pozniej jak dojdzie do bialego montazu wystarczy wykrecic korek i wkrecic np zaworek i po sprawie
Jak nie masz odpływu ze studni to szkoda czasu i pieniędzy.Studnie mają sens tylko wtedy gdy grunt jest chłonny i woda ma szansę z studni przedostać się dalej w głąb.Czy instalacja wodna, może być "niekompletna" ?
Mam dużo punktów w budynku, tzn umywalek, klozetów, nie tylko w pomieszczeniach mieszkalnych. Czy możliwe jest uruchomienie instalacji wodnej bez podłączania wszystkich np. umywalek zaślepiając rurki jakimiś "korkami". Instalację mam mieć w PCV - połacznia zgrzewane.
Nie należy łączyć drenażu i rynien w jednej studni - taniej Wydaję mi się, że bez problemu. Tak zamierzam też "mieć" przez jakiś czas. Punkty w danej chwili nie używane zaślepione korkami, tylko na każdym podejściu zawór, żeby można było coś podłączyć / odłączyć, bez zakręcania całej wody w domu.
Hydraulik za kilka dni wchodzi podłączać kotłownię i wodę, to mu oświadczę swoją wizję
można osiągnąć ten sam efekt przelewania się wody z opadów ku fundamentom i rozsaczania jej wokół kończąc po prostu rynnę przy ścianie i niech woda płynie jak jej wygodnie.
Aha, zapomniałem oddać że nawet jak będzie kanaliza to i tak nie możesz tam spuszczać wody - chyba że zrobią osobną kanalizację deszczową (u mnie np mogę o takiej zapomnieć i chyba w 99% miejsc też tak jest).
środa, 23 listopada 2016
woda
nie powiem trochę sie nastraszyłem wizją cieknącego zbiornika - bo jeśli chodzi o GZ to się nie bardzo przejmuję (nie wiem czemu) ale jeśli chodzi o sam zbiornik i pompki wbudowane w pc - wolałbym np. za 5 lat nie wymieniać wszystkiego z powodu zakamieniowania
Instalacja moich pomp (stąd pełne informacje o podzespołach i ich doborze) w przemysłowym odzysku ciepła. Wszystkie pracują na takich samych wysokich temperaturach, 65-70*C na wyjściu z pompy.Ja bym sprawy nie olewał. Jak masz twardą wodę to zmiękczacz wody wydaje mi się bardziej inwestycją w przyszłość. Chociażby po to aby ochronić sobie instalacje przed kamieniem noi całe AGD rzecz jasna. Ja mam kompakcik w domu Proponuje trochę więcej na ten temat poczytać, zanim zacznie się wygłaszać takie tezy, bo za chwilę pojawią się teorie jak niegdyś z szkodliwością ogrzewania podłogowego na układ krążenia, itp Prawda jest taka, że kawa, czy herbata przyrządzona z odkamienionej wody jest znacznie smaczniejsza, natomiast surowa woda jest po prostu z demineralizowana, czyli pozbawiona jonów wapnia i magnezu. W żadnym stopniu nie jest szkodliwa dla zdrowia, ale oczywistym jest, że te pierwiastki są człowiekowi potrzebne, więc albo powinien je suplementować w inny sposób, albo pić wodę mineralną. Poza tym posiadanie miękkiej wody w domu to już same korzyści. Ja byłem wręcz zdumiony jakie efekty przyniosło zainstalowanie zmiękczacza, między innymi - zmywarka zaczęła myć idealnie na 30min programie, ekspres ciśnieniowy przestał się zapychać, pralka chce 3x mniej proszku, kabina prysznicowa zero zacieków, kibelki zero osadów, itd, itp...Badania mówią jasno: im więcej wapnia i magnezu w wodzie (czyli im twardsza woda), tym lepiej dla naszego zdrowia. Mylisz wodę otrzymaną z odwróconej osmozy (demineralizowaną) od filtrów z żywicami jonowymiennymi.
To dwa zupełnie różne procesy.
Link do filtrów zmiękczających wodę był powyżej, ale w tych filtrach jony wielowartościowe (Ca, Mg, itd) wymieniane są na jon jednowartościowy (sód Na) i dlatego taka woda nie jest zdrowa. Natomiast woda z odwróconej ozmozy też nie jest zdrowa, bo pozbawiona jest całkowicie jakichkolwiek jonów... nie wspominając już o bakteriach i innnuch związkach chemicznych... to coś jak woda destylowana.
Niezwykły wpływ na postrzeganie wpływu wody na zdrowie miał polski uczony prof. Julian Aleksandrowicz, który zauważył, że w rejonach, gdzie pije się twardą wodę, mniejsza jest zapadalność na choroby układu krążenia. I tak np. Gruzini, którzy pili twardą wodę, mieli bardzo niską zapadalność na choroby serca, natomiast Finowie, którzy pili miękką polodowcową wodę – odwrotnie. Napisał w tej sprawie list do ówczesnego prezydenta Finlandii, Urho Kekkonena. Władze fińskie wprowadziły kompleksowy program zaradczy, który dzięki badaniom polskiego naukowca zakładał m.in. mineralizację wody. W przeciągu 25 lat jego trwania udało się zmniejszyć liczbę zgonów z powodu chorób serca o… uwaga… 73%!(1)
Jedna ma standardowo dobrany skraplacz a 7 pomp ma przewymiarowane skraplacze.
Do tej jednej regularnie (jakoś dwa, trzy razy do doku) jeżdżę z aparatem do odkamieniania a te pozostałe jeszcze nie wymagały tego typu zabiegu...
sobota, 27 sierpnia 2016
ułożenie
1. Hydraulik zaizolował mi tylko proste odcinki rur na ciepłą wodę (z tworzywa) i pozostawił niezaizolowane trójniki, "obejścia" i kolanka. Czy jest to poprawne wykonanie?
2. Rury leżą na "chudziaku". Hydraulik twierdzi, że pierwszą warstwę styropianu (5 cm) należy położyć między tymi rurami, a drugą przykryć wszystko. Co jednak z sytuacją, gdy rura leży na rurze i na tej górnej już nie ma miejsca na te 5 cm styropianu?
3. Jak kłaść drugą warstwę styropianu, gdy 5 rur leży obok siebie? Czym wypełnić przestrzenie między nimi?1. pogoń tego mądrale, fuszera że aż coś jak rury na sztywno zatynkujesz to nawet kompensacji nie będzie
2. rura na rurze nie powinna leżeć i nie powinny się rury dotykać, można w wylewce ich nie izolować tylko gdy ze wszystkich stron mają styropian
3. powinny być dystansy pomiędzy rurami wypełnione twardym styropianem tak by wylewka nie pękała a rury mogły się rozszerzać i kurczyć czyli kompensować pianka jest chyba najlepszym rozwiązaniem. Ma dobre właściwości termoizolacyjne. Nadmiar zawsze możesz przyciąć nożem, albo brzeszczotem.
Co do kompensacji, to każdy materiał ma inną rozszerzalność cieplną. Poszukaj w necie, wpisując rodzaj tworzywa, z którego masz wykonaną instalację.lepiej dać piankę na rury w otulinie, choćby tej 6mm, a wogóle z jakiego tworzywa czy rur masz tę instalację? z PP? ja mam instalację z PP, 25mm i 20mm, w otulinie 9mm, z mijankami i to wszystko w styropianie 9cm (5+4) z każdej strony w ociepleniu, także może niełatwo ale się da, tyle, ze to zajęcie zajmujace i hydraulikom się tego porządnie robić się nie chce, a w ogóle to może rozważ pogonienie w cholerę partacza a instalacja wod-kan przeważnie jest na tyle prosta i łatwa, ze zrobisz ja sam ew. z pomocą forumowiczów
podaj moze maila to jeśli znajdę na kompie jakieś fotki z ocieplania rur to ci podrzucę
ps. pianka PU to zwykła montażowa pianka poliuretanowa, najlepiej pistoletowa, choć od biedy można się bawić i tą z wężykiem, taka jak np. tytan gun
wnioski ogólne to masz tam straszną fuszerę ciepłą wodę izoluj póki się da i to jak się da najlepiej (a w szczególności cyrkulację jeśli ją masz), najlepiej jak styro leży pod rurą, obok rury i nad rurą, nie wiem jak grube warstwy styropianu będziesz miał (2x 5cm?), ale czasem można w takim 5- czy 6- wyciąć bruzdę czy pół bruzdy żeby to jakoś upchnąć, przestrzenie między rurami wypelnić można dociętym starannie styropianem, zasypać perlitem, ja w części instalacji wypełniłem to pianką PU pistoletową, oczywiście ja swoje rury najpierw ubrałem starannie w otuliny piankowe (włącznie z wszelkimi kształtkami), zaizoluj też wszelkie przejscia przez stropy czy ściany, tez dobzre jest nałozyć otuline (w niej rura ma ruch) a pozostały otwór zapiankować U mnie projektant "przewidział" 10 cm styro "w sumie". Dopiero potem się dowiedziałem, że trzeba dać 2 x 5. Pogonić hydraulika można, tylko w szczycie sezonu równa się to "obsuwie" o kilka tygodni (zanim znajdę następnego). Czy pod tymi rurami (już ułożonymi na gołym "chudziaku") jeśli nie ma styropianu, to dać jakąś folię ("hydraulik" był wielce zdziwiony, gdy go o to pytałem
woda
Posiadam zbiornik ok 120 l - bojler bez węzownicy - chciałbym go wykorzystac do ogrzewania wody za pomoca pieca CO . Chciałbym w nim dorobic węzownice z rurki miedzianej poprzez nawiniecie spirali i przełozenie przez dwie zaslepki wyjscia na króćce 1" po obu stronach zbiornika - wedlug schematu ponizej Zasilanie woda zimna jest od dołu, odpływ górą zbiornika.
czy tak zrobiona węzownica ma szanse działac grawitacyjnie, czy tylko z pompką a moze wcale nie bedzie to działać.Zbiornik taki jak na szkicu - ok 120 litrow dwa korki po bokach - dosc duze - prawie 2" - odplyw cieplej wody na gorze +2 doplywy na dole - wszystko 1/2"
Sklaniam sie do wezownicy z rurki nierdzewnej przepuszczonej na jakichs zlaczkach pzez te 2 korki - moze cos bez pompki tez pójdzie, a reszte pompka pomoze przyłącze wody- w sumie 50 % czasu instalacja i tak chodzi z pompką - jakiej dlugosci i srednicy trzeba by bylo wezownice - miedziana czy rurka karbowana nierdzewna?
Tak ale to jest zbiornik dwuplaszczowy - goraca woda doprowadzona do góry zbiornika ochładza sie i opada w dół - wracając w końcyu do kotła...
W moim przypadku woda goraca ochłodzi sie w poczatkowych zwojachi mam obawy przyłacze wod kan ze nie bedzie chciala wrócic znów w spirali do górnej cześci zbiornika...
Podejrzewam ze działaloby to przy zakreceniu wszystkich pozostalych zbiorników, gdyz goraca woda z pieca przepchałaby wode przez spirale, ale
majac latwiejsza droge przez grzejniki moze nie chciec płynąc przez bojler..
CZy dobrze rozumuje..Ja na lato mam zawór odcinający grzejniki. Zawór jest zrobiony na zasilaniu. Teraz zrobiłby tez na powrocie bo jest strata. Chodzi o to że woda z powrotu do piece ma po krótkim czasie taka temperaturę że powrotem ogrzewa grzejnik będący jako pierwszy w instalacji, (licząc od tyłu bo wiadomo ze grawitacyjna instalacja jest zasilana od góry, a w takim przypadku jest on ostatni.) a jest on o jedna kondygnację wyżej tj około 5mb. Specjalistą nie jestem ale jak jak nie będzie duży obieg to powinno to dobrze działać. Czyli w lato gdy zamkniesz dopływ na grzejniki powinno działać, w zimę może być gorzej. Cały pic właśnie na tym polega że do w grawitacji najlepiej działają urządzenia zasilane odgórnie. Dlatego może warto wymienić bojler. Z kolei zapłacić 500 zł za nowy bojler tylko po to aby pompka nie chodziła to grube przegięcie. Ta pompka tyle prądu wyciągnie pewnie przez cały swój żywot
A moze ktos juz ptróbował czegos takiego.. wykonanie przyłącza wody czy zagrzeje mi takie cos wiode w zbiorniku.. a moze inne pomysły jak zrobic niezbyt skomplikowana węzownice do ogrzania wody.. -
Zbiornik byłby umocowany ok 1,5 m nad poziomem pieca CO cała instalacja centralnego jest zrobiona tak że działa grawitacyjnie, choć dodatkowo przy wyższej temperaturze włancza sie pompka.
Chciałbym aby bojler działał też przy niewłączonej pompce - czy ma szanse to funkcjonować?
środa, 10 lutego 2016
fragment
Wklejanie (bez podania źródła) fragmentów z blogu jest, jak widać, jedynym twoim zajęciem w blogach . Bardziej przypominasz sowieckiego agitatora, niż prawicowego blogera, za jakiego zapewne chciałbyś tu uchodzić. Zmień płytę, bo stajesz się nudny. O ordynarnym i permanetnym łamaniu regulaminu blogu nie wspominam.Wklejanie (bez podania źródła) fragmentów z blogu jest, jak widać, jedynym twoim zajęciem w blogach „Polityki”. Bardziej przypominasz sowieckiego agitatora, niż prawicowego blogera, za jakiego zapewne chciałbyś tu uchodzić. Zmień płytę, bo stajesz się nudny. O ordynarnym i permanetnym łamaniu regulaminu blogu nie wspominam. ” Im słabsza Unia i Polska, targane wewnętrznymi konfliktami, tym mocniejsza Moskwa. A to początek koszmaru. ”” Im słabsza Unia i Polska, targane wewnętrznymi konfliktami, tym mocniejsza Moskwa. A to początek koszmaru. ”
Co to ma znaczyc ? Operowanie takimi pojeciami jak slabsza Unia, silna Unia,…
Oczywiscie nie chodzi tu o poziom zycia i stan gospodarki bo w Uni jest katastrofa.
Wartosc majatku (posiadlosci minus zobowiazania) przecietnego obywatela w Uni jest negatywna. Przecietny poziom zadluzenia w Uni wynosi 95% PKB. Zaden z krajow Uni nie potrafi zbalansowac budzetu. Bezrobocie w Uni 10.5% W Rosji 5.4% w USA 5%.
Pod absolutnie beznadziejnym przywodztwem Unia nie ma ani planow ani strategi ani zdolnosci rozwiazywania swych problemow.
Oczywiscie silna Unia zdaniem gospodarza to absolutna dyktatura blaznow z Komisji Europejskie, Rady Europy pod absolutna dyktatura Niemiec. Czyli model hitlerowski i stalinowski co nie ma nic wspolnego z demokracja.
A slaba Unia to taka w ktorej kraje czlonkowskie odwaza sie miec wlasne opinie i wlasne ambicje.
Rusofobia jest bardzo niebezpieczna choroba umyslu w Polsce. Osiagnela juz stan epidemi. Wiadomo polak musi kogos nienawidziec zeby istniec. Bez nienawisci nie da sie zyc. Anysemityzm stal sie nie popularny bo Pan z Ameryki by tego nie tolerowal. Rusofobia zastapila antysemityzm. Eventualnie doprowadzi to do tragedii. W Rosji jeszcze nie ma mody na antypolonizm. Ale przy obecnej nie kontrolowanej epidemi rusofobi to tylko kwestia czasu.
Juz obecnie rusofobia kosztuje 1 milion miejsc pracy w Polsce. Stan napiecia do ktorego Polska systmatycznie podzega wypedza kapital i prowadzi do stgnacji gospodarczej w rejnie. Zapsc demograficzna jest naturalnym efektem. Natowskie i rosyjskie radary gotuja polakow jak w miokrofalowce. Wynikiem sa nowotwory, gigantyczne koszty leczenia i przedwczesne zgony.
Co to ma znaczyc ? Operowanie takimi pojeciami jak slabsza Unia, silna Unia,…
Oczywiscie nie chodzi tu o poziom zycia i stan gospodarki bo w Uni jest katastrofa.
Wartosc majatku (posiadlosci minus zobowiazania) przecietnego obywatela w Uni jest negatywna. Przecietny poziom zadluzenia w Uni wynosi 95% PKB. Zaden z krajow Uni nie potrafi zbalansowac budzetu. Bezrobocie w Uni 10.5% W Rosji 5.4% w USA 5%.
Pod absolutnie beznadziejnym przywodztwem Unia nie ma ani planow ani strategi ani zdolnosci rozwiazywania swych problemow.
Oczywiscie silna Unia zdaniem gospodarza to absolutna dyktatura blaznow z Komisji Europejskie, Rady Europy pod absolutna dyktatura Niemiec. Czyli model hitlerowski i stalinowski co nie ma nic wspolnego z demokracja.
A slaba Unia to taka w ktorej kraje czlonkowskie odwaza sie miec wlasne opinie i wlasne ambicje.
Rusofobia jest bardzo niebezpieczna choroba umyslu w Polsce. Osiagnela juz stan epidemi. Wiadomo polak musi kogos nienawidziec zeby istniec. Bez nienawisci nie da sie zyc. Anysemityzm stal sie nie popularny bo Pan z Ameryki by tego nie tolerowal. Rusofobia zastapila antysemityzm. Eventualnie doprowadzi to do tragedii. W Rosji jeszcze nie ma mody na antypolonizm. Ale przy obecnej nie kontrolowanej epidemi rusofobi to tylko kwestia czasu.
Juz obecnie rusofobia kosztuje 1 milion miejsc pracy w Polsce. Stan napiecia do ktorego Polska systmatycznie podzega wypedza kapital i prowadzi do stgnacji gospodarczej w rejnie. Zapsc demograficzna jest naturalnym efektem. Natowskie i rosyjskie radary gotuja polakow jak w miokrofalowce. Wynikiem sa nowotwory, gigantyczne koszty leczenia i przedwczesne zgony.
czwartek, 12 lutego 2015
biegły
mam przykład z własnego podwórka biegły sądowy geodeta w swojej ekspertyzie nic nie napisał oprócz nieprawdy bo nawet nie pofatygował się żeby sprawdzić granice i pisze że musiał odszukać granice działki a ta była już w UM od kilku lat.To prawda o biegłych sądowych. Odczuwam to na własnej skórze. Pani neurolog z Białegostoku preparuje zaświadczenie lekarskie na moją szkodę.( wyrażenie po pourazowym zmienia na po ponownym uszkodzeniu ) Do badania przez Orzecznika ZUS do celów rentowych wpisuje zdanie o procentowym uszczerbku na zdrowiu (zero procent )i jeszcze dokonuje wiele innych przekrętów. Sprawa dotyczy towarzystwa ubezpieczeniowego i wypadku komunikacyjnego w którym uczestniczyłam. Dziwnym trafem towarzystwo wstrzymało mi wypłatę świadczenia po fałszywej opinii biegłej, prezes sądu stwierdza " a co ja mogę ". W chwili obecnej oczekuję na wyjaśnienia biegłej i pisemną odpowiedź prezesa sądu okręgowego, który jest zwierzchnikiem biegłych. Sprawa jest bardzo rozwojowa . Dzisiaj odbyła się rozprawa o testament. Biegły sądowy to osoba która wcześniej brała udział o uwłasnowolnienie mojego Taty a teraz jako biegła ma wydać orzeczenie o wiarygodności testamentu w sądzie . (dała wyraz strony siostrze zapisano testament)która to razem z panią doktor psychiatrą brali udziału w tej całej szopce. Czy taka pani może orzekać . Ten sąd to istny cyrk... Miegoć zrobiła mi w zeszłym roku sprawę karną o szkodę bardzo dużej wartości jaką rzekomo wyrządziłem w Warszawie na Woli . Mówiłem Jaśnie Pani prokurator że nie mam z tym nic wspólnego że oskarża niewinnego człowieka . Ona na to że to nie jej rola oczyszczać kogoś jeśli jest niewinny . Mówiła że podobno marnie jej płaci cytuje „zasrane państwo polskie” . Jak chce mieć umorzenie to muszę mieć 150 000 złotych dla niej. Jeśli nie mam to podobno mój problem. No niestety nie mam . Zarabiam poniżej średniej krajowej to skąd mam mieć? Ostrzegła mnie żebym rozmowę potraktował jako poufną bo wystąpi o większa karę dla mnie . Więc piszę o tym tutaj . Co mi innego pozostaje?
A Jeżeli Pani prokurator wynagrodzenie nie odpowiada to dlaczego nie zwolni się z tej pracy tylko za nasze pieniądze dodatkowo bierze sobie łapóweczki? Ponadto z tego co się zorientowałem
oprocz tego robił projekty podziału i zeznaje że robił wg tezy sądu i tego że strona przeciwna nie chce podziału. Projekt który nie jest zgodny ani z przepisami ustawy o nieruchomościach a zastosował przepisy które są brane pod uwagę przy nowo budowanych nieruchomościach.
A Jeżeli Pani prokurator wynagrodzenie nie odpowiada to dlaczego nie zwolni się z tej pracy tylko za nasze pieniądze dodatkowo bierze sobie łapóweczki? Ponadto z tego co się zorientowałem
oprocz tego robił projekty podziału i zeznaje że robił wg tezy sądu i tego że strona przeciwna nie chce podziału. Projekt który nie jest zgodny ani z przepisami ustawy o nieruchomościach a zastosował przepisy które są brane pod uwagę przy nowo budowanych nieruchomościach.
czwartek, 1 stycznia 2015
uzdrowiciel
Jak czytam tego rodzaju diagnozy, jak ta lewicowego ponoć redaktora to mnie jaśnisty szlag trafia. Tym bardziej jak zamieszczone są w tygodniku o lewicowym niby profilu. Służba zdrowia jest niedoinwestowana, to fakt. Jakie remedium proponują różnej maści uzdrowiciele? Ano polegające na podniesieniu składki zdrowotnej tym. Komu? Ano tym, którzy już ją płacą. A może by tak nakazać płacenie jej tym, którzy w ogóle jej nie płacą, np. służbom mundurowym, rolnikom itp. Zgodnie z konstytucyjnym zapisem o sprawiedliwości społecznej – jest taki zapis w Konstytucji, ale kto by się tym przejmował. Ja np. płacę dwie składki zdrowotne. Jedną z emerytury, drugą z działalności gospodarczej. Jeśli mam dochód relatywnie duży to w części (9 – 7,75) mogę te składki odliczyć od podatku, z tym, że różnie to bywa. Ale wprzódy muszę zapłacić. A w moim życiu nigdy nie korzystałem z sanatoriów, a poprzez sportowy tryb życia, w formie amatorskiej dodam – by ktoś nie pomyślał, że olimpijczyk udziela się na tym blogu – jak na razie zdrowie mi nie szwankuje i nie okupuję przychodni lekarskich. To pacjent sam sobie ma ordynowac wizyty potrzebne, a odrzucac niepotrzebne? Tak jak kiedys i zapewnespoleczenstwa do dzisiaj, ordynuja sobie sama wizyty u dentysty: nie boli- nie idziemy, boli – idziemy wyrwac. A jaka oszczednosc pieniedzy ubezpieczyciela.
Jakies przykladziki, jak to starsi ludzie chadzaja nadmiernie z nudow nie sa zadnym argumentem. Na 50 wizyt niepotrzebnych zdarzy sie jedna, ktora zawstydzony swoja bezczelnoscia, czy z braku pieniedzy, pacjent nie odbyl, ze skutkiem dla siebie smiertelnym, lub chociaz trwalej utraty zdrowia. No i?
Pojawila sie nowa mysl, ze lekarze nie musza sie wstydzic, ze chca zarabiac. Wszycy chca dobrze zarabiac. W porzadku. Ale czy lekarze zle zarabiaja? Chyba dobrze, wynika to ze statystyk, a takze ich trybu zycia, ktory mozna zaobserwowac golym okiem. A zasluzenie tak zarabiaja? Skoro najmniej w calej Europie wlasnie w Polsce ufa sie lekarzom, co mozna przeczytac w swiatecznej Polityce, to moze podwyzka im sie nie nalezy? Mozna tez myslec, ze lekarze sa dobrzy, tylko pacjenci przypadkowi i zli i najlepiej byloby wymienic ich na lepszy gatunek.
Mam rodzinę pracującą w tym lekarskim fachu, mylnie zwanym służbą zdrowia. To stajnia Augiasza. Pielęgniarki zapracowane za grosze i masa lekarzy pobierających wysokie pensje, pozorujących pracę, aroganckich w stosunku do pacjentów i kombinujących jakby najszybciej urwać się z dyżuru w publicznym szpitalu i popędzić do prywatnej kliniki. Swoją drogą, wydaje mi się, że w części krajów UE nie można łączyć pracy w szpitalu i w swojej klinice. To konflikt interesów. Tak jak nie można tam (w UE) reklamować leków, jeśli się w kwestii prywatnych klinik i reklamy leków mylę to niech mnie ktoś oświeci.
Jakies przykladziki, jak to starsi ludzie chadzaja nadmiernie z nudow nie sa zadnym argumentem. Na 50 wizyt niepotrzebnych zdarzy sie jedna, ktora zawstydzony swoja bezczelnoscia, czy z braku pieniedzy, pacjent nie odbyl, ze skutkiem dla siebie smiertelnym, lub chociaz trwalej utraty zdrowia. No i?
Pojawila sie nowa mysl, ze lekarze nie musza sie wstydzic, ze chca zarabiac. Wszycy chca dobrze zarabiac. W porzadku. Ale czy lekarze zle zarabiaja? Chyba dobrze, wynika to ze statystyk, a takze ich trybu zycia, ktory mozna zaobserwowac golym okiem. A zasluzenie tak zarabiaja? Skoro najmniej w calej Europie wlasnie w Polsce ufa sie lekarzom, co mozna przeczytac w swiatecznej Polityce, to moze podwyzka im sie nie nalezy? Mozna tez myslec, ze lekarze sa dobrzy, tylko pacjenci przypadkowi i zli i najlepiej byloby wymienic ich na lepszy gatunek.
Mam rodzinę pracującą w tym lekarskim fachu, mylnie zwanym służbą zdrowia. To stajnia Augiasza. Pielęgniarki zapracowane za grosze i masa lekarzy pobierających wysokie pensje, pozorujących pracę, aroganckich w stosunku do pacjentów i kombinujących jakby najszybciej urwać się z dyżuru w publicznym szpitalu i popędzić do prywatnej kliniki. Swoją drogą, wydaje mi się, że w części krajów UE nie można łączyć pracy w szpitalu i w swojej klinice. To konflikt interesów. Tak jak nie można tam (w UE) reklamować leków, jeśli się w kwestii prywatnych klinik i reklamy leków mylę to niech mnie ktoś oświeci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)